• Wpisów:109
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin:26 405 / 2308 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Godzina 4 rano . Dzwoni telefon . Dziewczyna zaspanymi ruchami naciska zielony przycisk .
-Halo . ? - pyta nawet nie szeptem .
- Spałaś . ?- spytał.
- To najgłupsze pytanie jakie mogłeś mi teraz zadać . - odburknęła uśmiechając się do siebie.
- Spotkamy się tam gdzie zawsze . ?
- Teraz . ? - aż zerwało ją na równe nogi.
- Tak , to za 30min caman . - powiedział i rozłączył się.
Ubrała się i zarzucając torbę na ramię wszyła nie budząc nikogo w domu.
- Coś się stało . ? - zapytała od razu na wejściu .
-Po prostu chciałem zobaczyć czy nawet tak wcześnie wstaniesz dla mnie .
zrobiła krzywą minę i usiadła obok niego.
- Jestem . - powiedziała
a on delikatnie ją pocałował. Otworzyła szeroko oczy .
- Tak , musiałem się upewnić czy to jest ' ta ' miłość .
ona tylko delikatnie uniosła kąciki ust i zaczęła go całować .
 

 



Król
Wyłońcie się z ukrycia, dzieci wyjdźcie ze swych bram
Cały świat jest do zdobycia, przecież nie musisz być sam
Czy nic do was nie dociera? Nic nie macie do stracenia
Ja nie będę was namawiał, jestem tu do zachęcenia
Szacunek chcecie zdobyć i z życiem swym coś zrobić
Nie o pieniądz tutaj chodzi tylko o wasze pasję
Mówicie nie mam racji, a ja wam to wyjaśnię
Pieniądz przyjdzie z czasem, tylko musisz zrobić krok do przodu
Tak żeby z dumą przejść przez los, no i podziękować Bogu
Jak nasz rodak Wojtyła, kiedyś powiedział do narodu
Taa, wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali
My będziemy zawsze z wami, będziemy pomagali
Charakter kształtowali, żebyście nigdy nie zmarnowali, ej
bo nie o to tutaj chodzi, my też byliśmy młodzi
Każdy wiedział jak planować przyszłość, żeby nie narobić trzody, ej
I tego się trzymamy, tą drogą będę kroczyć
Tak żeby każdy z nas mógł śmiało spojrzeć prawdzie w oczy
Ta, ta, taa, a ja chciałbym was zmobilizować, brudne myśli u was chować
Aby to zrealizować, mnie musicie dopingować
Razem ze mną się kierować, oraz siebie wciąż pilnować, ej
Musicie siebie wciąż pilnować

Woro
Życie pisze te teksty, w bramach twarze młode
Rzeczywistość rzuca im pod nogi kłodę
Oceniani z góry, przegrani na starcie
Bo te dzieci, nie wożą się z ojcem w aucie
Nie jadają w restauracjach, nie mają swych pokoi
Czasem po jedzenie się tam w kolejce stoi
Piątka rodzeństwa, ojciec bezrobotny
Całe dnie w bramach, by nie czuć się samotnym
Kumple jak jedna rodzina, nie raz udowodnili
Tego się nie zapomina, skrywają swe talenty
W bramach osiedlowych, zobacz
Wielu ludzi jest tam wyjątkowych
Pod bity nawijane wiersze podwórkowe
To liryki jest oblicze nowe
Graffiti na murach, ty widzisz w tym bazgroły
Lecz to sztuki są całkiem nowej szkoły
Uliczna akademia, skończyć ją ciężko
Tu nie ma dyplomu, musisz być spoko koleżką
Ciągle iść obraną już dawno ścieżką
Nie załamywać się nawet gdy nie jest lekko
Podam ci dłoń, podam ci rękę
Teraz ze mną powtarzaj tą piosenkę
Niech leci ten kawałek, szczery przekaz niech uderza
To dla was, dla ulicznej bramy żołnierza …

Ref.: Teraz wszyscy z nami
Wyciągamy dzieci z bramy ! 8x


Dembuś
Głuchy pokój wokół mnie cztery puste ściany
Zostałem sam z myślami, ciszą rozbudzany
Wychodzisz na podwórko, kupa dzieci biegających w kółko
Podrapane twarze, milion straconych marzeń
Czemu tak jest? Czemu nikt z tym nic nie robi?
Przecież oni chcą talenty swoje zdobić
Czasem brak odwagi, nie stójmy obojętni
Pomagajmy tym dzieciakom póki młodzi są i piękni
Wyciągnijmy ręce niosąc wsparcie wielkie
Wystarczy tylko uśmiech ich i jedno słowo dzięki
Być tu dla was, czysta przyjemność dla nas
Nieść pomoc wam, daje radość nam
Dodać chcemy tu otuchy i pewności siebie
Nie patrzcie się na innych, patrzcie tylko się na siebie
Pijany brat, wraca z dyskoteki, ledwo otwiera powieki
Mówi czego on nie umie, jaki z niego kozak wielki
Budując na nim autorytet gracie w jego gierki
Ten tekst kieruję wam byście zrozumieli to
Robiąc to co on popełniacie wielki błąd
Niszczycie swoje życie, myślicie że tak fajnie
Jechać cały dzień na speedzie, powiedzcie sobie nie
Walczcie o marzenia, macie tyle do spełnienia
Wystarczy tylko chcieć, bronić swojego imienia
One jest do szanowania, nie do zeszmacenia
Wstydzić się tu czego nie ma
Trzeba tej śmiałości oraz trochę tego zrozumienia
Teraz, przesłanie do was, ukochani rodzice
Wychowujcie swe pociechy po co mają robić to ulice
Pomagajcie w każdym kroku
Strzeżcie ich od złego, chrońcie ich od mroku
Jesteście dla nich wzorem, więc pokażcie im
Jak żyć szczęśliwie i przez życiem przejść z honorem, elo



Rudnik
Nie wiem czy wiecie, ja też uliczne dziecię
Widziałem dużo a może nawet za wiele
Tak się wciąż dzieje, mam dość już patrzeć na to
Na cały ten syf, na ten cholerny maraton
Chcę mówić braciom, że wyrwiemy ich z tej bramy
Nawet gdy przyjdzie pięć osób to dla nich też zagramy
A źle chowane dzieci mają najwięcej agresji
Rządowym hobby, wywieranie na nich presji
Wiem jak to jest bo sam przebywałem w tym syfie
W tym życiowym bagnie, w tym losowym beefie
I każdy człowiek przyzna mi że mam rację
Rząd nie chce pomagać ludziom woli jechać na wakacje
Ja wcale nie ubliżam żadnemu rządowi
To po prostu słowa prawdy, wypowiadają się młodzi
Taki ktoś jak ja im szkodzi bo prawdą częstuje ludzi
Wyciągamy dzieci z bram, nowy pakt teraz się budzi
Dzisiaj nagrywam w studio, gdzie jedni z lepszych MC
Tacy jak Hifi Banda i El Da Sensei
Choć jestem jednym z bram, robię hip-hop, rap, muzykę
Doszedłem do tego sam, odrobiłem praktykę
No a propo mych przyjaciół, no wiesz moich ludzi
To ja zadbam o ich byt, w końcu przestaną się łudzić
I daję wam słowo że będzie nam w życiu lepiej
A ci co mają lepiej będą mieli w życiu mniej
Dzięki dla MDK chłopak który wspiera te działania
Mam swe zadania, które będę wykonywał
Ja dobrze wiem, że nie będę wciąż wygrywał
Chłopak, pamiętam o was, na ulicach będę bywał
Wyciągamy co, co, co dzieci z bram
Ile będę mógł pomogę, ile będę mógł to dam
I powtórzę hasło wyciągamy dzieci z bram
Woro, Dembuś, Król i Rudnik RDK, tutej gra

Ref.: Teraz wszyscy z nami
Wyciągamy dzieci z bramy ! 4x
 

 

; *

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 




[Woro]
Aniele śmierci zadam ci pytanie,wiem nie jestem godzien lecz odpowiedz mi na nie,
jak tam jest gdzie dusze zabierasz czy bliscy czekają czy ktoś nas wspiera
czy zmarli, widzą nas od życia czy wiedzą ile drogi do przebycia,
kiedy się spotkamy, kiedy przywitamy z ludźmi których nie ma już z nami,
nie ma granic, które chcę przekroczyć, aniele nie patrz mi tylko w oczy
powiedz, którymi ścieżkami śmierć kroczy, pozwól bym miał po prostu głos
proroczy, kiedy staniemy ze sobą twarzą w twarz, i odpowiesz na pytanie,
ze me życie znasz, bo taki jest mój staż jako człowieka,jedno wiem
że śmierć na nas czeka, wtedy spytasz jakim człowiekiem byłem, co
zrobiłem, odkąd się urodziłem, chciałbym by tych slow było mnóstwo,
ze me życie to nie było głupstwo, byle nie szybko poznałbym odpowiedz
aniele śmierci to była moja spowiedź Amen!

[Dembuś]
Pamiętasz może chłopaka młodego Andrzej miał na imię życia nie miał dość długiego,
już nie spotkamy więcej jego ten jeden wypad z kolegami, zakończony nie tak jak
się tego spodziewali, został sam w namiocie chciał nudę jakoś zabić,
w końcu do tej wody wszedł ona musiała go tam zwabić, niestety z niej
nie wyszedł, koniec był własnie taki x3
Już minął drugi rok od tego wydarzenia, lecz się ciągle nic nie zmienia,
bo my dalej pamiętamy, cierpienia jego mamy to jak ubolewała,
wiadomość o syna śmierci do niej nie docierała, nie mogła w to uwierzyć
cały czas płakała i rozmyślała czemu tak się stało, czemu te jezioro
syna jej zabrało, te szukanie odpowiedzi spokoju nie dawało, w końcu
się z tym pogodziła i się pomodliła do naszej Matki Bożej, aby go chroniła

Nie spotkamy również Krzyśka oddajmy hołd za niego od miesiąca kłótnie z żoną
nie wytrzymał dłużej tego, w końcu pętla na szyje, ziomek nasz nie żyje,
pamieć o nim w sercu mym nie zginie, bylem na pogrzebie widziałem kupę łez. Nie mogli wciąż uwierzyć że to życia jego kres. Był pracowity, bardzo dobry chłopak, z nim wesoło zawsze było, lecz to w tak straszny sposób wszystko się skończyło. A on osierocił swoje córy, teraz patrzy na nie z góry. A myślał że ta miłość zburzy wszystkie mury.

Agnieszko siostro ma kochana, przeze mnie nie poznana mimo tego faktu, na zawsze
pamiętana, wyszła dusza z malutkiego ciała, powiedz mi gdzie jestes
jak ci jest tam w niebie, chciałbym tak bardzo stać przez chwile
obok ciebie, marzenia się spełniają, lecz czemu chwile tak szybko
mijają, mijają rowniez kolejne lata a ja wciąż dziękuje, że podołałaś
poczuć smak naszego swiata, bólu jego nie poznałaś i może temu dzięki, chwilę
po urodzeniu zamknięto ci powieki, Bóg zabrał cię do siebie obyś żyła tam na wieki.

[Król]
To jest Ballada o śmierci, więc podchodzę do tematu nadal pisze o sobie
moje życie temat rapu, ciągle pytania dlaczego śmierć to robi,
zabiera nam najbliższych i odbiera życie młodym,
mam jedno na głowie, chodzi mi o Mikołaja, to co się tam wydarzyło
wie tylko moja mama, mam dwóch młodych braci których kocham całym sercem
i jedną siostrę która kocham razem ponad więcej, miałbym jeszcze jednego
tylko śmierć mi go zabrała, nie otworzył nawet oczu, matka już go pochowała,
cala rodzina w żałobie, bez wyjątku załamana, nie zdążyła go przytulic, a
i tak go pożegnała, teraz ciągle cierpi, dobrze wie ze nie jest sama,
to jest Ballada o śmierci o mych bliskich nagrywana i wiec kochana mamo
ze nie będziesz samotna, postać Króla DPW to postać łagodna, to postać
niezwrotna często tez nie stworna,gdy trzeba KRL to postać potworna,
i wiec kochana mamo ze ty tez jesteś mym Bogiem, dla twoich wrogów
KRL wiecznym wrogiem, wiem ze każdy z was chce żyć tutaj jak najwięcej
ja idę w Zycie dalej wraz z kolejnym wersem.

[Rdk]
Ten pierwszy chłopaczyna 23lata, wypadek na motorze, zostawił brata
zostawił żonę, dzieci,no matkę czyli rodzinę, no kto by pomyślał
że tak szybko zginie, czas płynie a dzieci wciąż wołają tata,
wciąż płaczą nie wiedzą czemu nie wraca, no że taka praca no ile
można tak tłumaczyć, że ten grób jest ich ojca w końcu muszą zobaczyć,
tylko że te dzieci niczemu nie są winne, Michał odszedł już go nie ma
a tragedie tą przemilczę i wciąż licze na tylko jedna rzecz Boże,
ze wychowasz te dzieciaki jemu kobiecie pomożesz.

A ten drugi więc miłość nie jest święta, zdradzony przez najbliższą
na jego szyi pętla, powiesił się chłopak bo tak kochał ją nad zycie
ona miała go w dupie lubiła podwojne wspolzycie, odszedl czemu
dlatego ze miał dobre serce, że chciał w końcu się zakochać jak w
tej wymarzonej scence, ja powiem dlaczego ten chlopak dzisiaj nie żyje,
bo chcial kochać był zdradzony i tego nikt nie ukryje.

A ten trzeci i 200kilo zywej wagi, dla twej uwagi odszedl 2lata temu
i nie pytaj czemu, choroba ludzi nie wybiera, świętej pamięci Krzysia
Anioł juz zabiera, był mordo ponad mordy latał smialo ulicami,
by uczcic twoja pamiec Krzysiu dzis to nagrywamy i najgorszy dzien
pogrzebu dla jego ziomali, pozegnali go łzami, obstawili grób zniczami
no i dzis przyznam, ze ten czas szybko leci Krzysiu swiatlosc wiekuista niechaj do konca ci swieci,

Ten czwarty, ale to nie chłopak to było dziecko, 9 lat umarł
na raka a to gorsze niż kalectwo, a jego matka myślami jest tam
gdzieś z nim chodzą po zielonej łące świecie uśmiechniętych min,
gdzie nie ma problemów, bo on dzisiaj tam przebywa, a w sercu
swych najbliszych on zawsze bywa i choć wasze serca, dzis nie bite
życia pąkiem to wiedz kochana mamo, ze twoj syn jest już ANIOŁKIEM
 

 

01.01 - myśli o Tobie!
02.02 - śni o Tobie!
033 - lubi się z tobą drażnić!
044 - lubi Cię!
055 - śni nie o Tobie!
06.06 - kocha Cię!
077 - pragnie Cię!
08.08 - obserwuje Cię!
09.09 - zobaczysz Go!
10.10 - szatyn myśli o Tobie!
11.11 - smutny jest, gdy Cię nie ma!
12.12 - spotkanie!
13.13 - nowa znajomość!
14.14 - jest zakochany!
15.15 - brunet Cię kocha!
16.16 - będziecie razem!
17.17 - jest niewierny!
18.18 - ma drugą!
19.19 - ukrywasz uczucie!
20.20 - sms | rozmowa!
21.21 - lubi, gdy na niego patrzysz!
22.22 - podobasz mu się!
23.23 - jest zainteresowany!
000 - Kochasz Go!