• Wpisów:109
  • Średnio co: 22 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin:27 570 / 2425 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Optimistic.Girl32: Dokładnie. Zapraszam do mnie. Jeśli ci się spodoba zaobserwuj. Może coś skomentujesz ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
` Przynoszę piekło, to czas Bożego gniewu. Stoję na dachu wieżowca głośno wygrażając niebu . `
 

 
` zakochanie - stan kiedy nawet zwykłe ‘cześć’ Cię podnieca . `
 

 
` najgorszym więzieniem jest przeszłość . `
 

 
` Tik tak, tik tak, wskazówka się nie cofa. Tik tak, tik tak, zniknęło to co kocham .. `
 

 
` powspominajmy razem, może przypomni nam się jak byliśmy dla siebie ważni . `
 

 

kupiła jabłkowo - miętowego tymbarka. gdy otworzyła on podszedł i powiedział:'daj przeczytać co jest napisane'. nie patrząc co jest na kapslu dała mu go z rumieńcem na policzkach. przeczytał, spojrzał na nią, pocałował i odszedł wręczając jej kapsel. chwilę nie wiedziała co sie stało w końcu przeczytała napis na tymbarku: 'jeśli ją kochasz, pocałuj'.
 

 
Siedziała na parapecie z kubkiem ciepłego mleka, patrząc na gwiazdy,myśląc o nim. Miała założoną jego bluze i słuchała jakieś nudnej piosenki, która akurat leciała w radiu. Było już dosyć późno. Wzięła do ręki telefon, weszła w funkcję sms i napisała : Mimo tego , że dzielą nas kilometry i mimo tego , że dobrze się bawisz teraz z kumplami,chciałam ci napisać, że dziękuję za wszystko. Chwile jeszcze zastanowila się, czy dać mu tą buźkę z dwukropkiem i gwiazdką na sam koniec, w końcu nie liczyła na nic wielkiego, po prostu chciała mu podziękować za to, że się nią interesował. Jednak po przemyśleniach zrezygnowała z tego . Wysłała mu tą wiadomość i wróciła do swych przemyśleń. Nagle poczuła wibracje telefonu . Dzwonił do niej .Odebrała. Usłyszała Jego głos, który tak uwielbiała, nie wiedziała co ma powiedzieć. On zaczął : Wiesz ja Cie też. Wiem, że zapewne nie wiesz co powiedzieć, ale ja Cie KOCHAM.
Jej oczy zaczęły napływać łzami. A on dodał: - Kotek nie płacz, bo nie ma powodu...
  • awatar TROLOLOLO♥: świetny blog , strasznie mi się podoba ! dodaję cię do obserwowanych ;***
  • awatar Gość: piękne:*|
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Uwielbiam Cię za to, że jesteś, że im dłużej Cię znam, tym bardziej przybywa mi powodów do uwielbiana Cię jeszcze mocniej, za to, że każdy poranek zaczynam myśląc o Tobie. Uwielbiam Cię za to, że nie jesteś typowy, zwyczajny, że jesteś sobą. Jesteś wszystkim czego potrzebuje, że nie zmieniasz się z biegiem czasu, nie ma nikogo takiego jak Ty. Dla mnie, jesteś jedynym w swoim rodzaju, doskonale doskonałym, niesamowitym, jesteś Mój. Uwielbiam Cię za to, że ciągle chcesz mnie poznawać, pomimo moich błędów i wad nie rezygnujesz. Uwielbiam Cię za wszystko i za nic, z każdym dniem będę Cię uwielbiała co raz bardziej. Uwielbiam Cię za to, że nie chce przy Tobie niczego udawać, za to, że myślę o Tobie o wiele więcej, niż powinnam. Za to, że nie da się o Tobie zapomnieć.
 

 

Szli całą paczką. Śmiała się, wygłupiała i nawet o nim nie pomyślała. Doszli do stałej miejscówki. Siedział. Siedział ze swoją laleczką na kolanach. Gładził ją po włosach, przytulał. Jej serce na chwilę stanęło, by po paru sekundach zacząć bić oszalałym rytmem. Odwróciła się i poszła za róg budynku. Nagle ktoś ją objął. 'Ej, siostra. Przecież dasz radę.' Pokręciła przecząco głową. 'To chociaż jemu pokaż, że jest inaczej. Pokaż, że jesteś silną dziewczynką.' Przetarła oczy. Uśmiech rozświetlił jej twarz i wyszła zza rogu, trzymając się kurczowo bluzy przyjaciela.
 

 
Była raz sobie para szczęśliwa. kochali się mocno, tęsknili za sobą. Ona się nim w szkole chwaliła, a on jej przysyłał słodkie buziaczki. Spotykali się, za rękę chodzili. Całowali się, strasznie się kochali. Lecz pewnego razu coś się w nim zmieniło. Nie pisał tak czule, jakby mniej kochał. Ona jednak kochała wciąż tak samo. Nie odzywał się jakby czasu dla niej nie miał. To ją strasznie bolało. Podejrzewała najgorsze "Już mnie nie kocha, znalazł sobie inną". Poczuła się jak zabawka, choć nie widziała co jest prawdą. Chciała się dowiedzieć lecz bała się spytać. Gdy chciała wysłać sms dostała wiadomość: "Skarbie ten związek nie ma w ogóle sensu, nie bądź zła na mnie ale to koniec" W tym momencie świat jej się zawalił. Zaniemówiła. Nie chciała w to uwierzyć. Dostała drugą wiadomość z nadzieją na przeprosiny. Pomyliła się. To wytłumaczenie. "Zbyt rzadko się widujemy, me uczucia gasną, proszę zostańmy kumplami" Nie wytrzymała. Napisała tylko "Ja nie potrafię dla ciebie być znajomą, zbyt mocno cię kocham. Więc jeżeli to naprawdę koniec, to koniec mojego życia, bo moje życie nie ma sensu bez ciebie. Zawszę cię będę kochać" Wysłała i sięgnęła do szuflady. Wyciągnęła żyletkę i cięła na ręce ślady. Wyryła napis "To z miłości". Krew sączyła się z ran. Gdy dostał sms natychmiast wybiegł z domu. Biegł ile sił w nogach by zdążyć ją uratować. Gdy wbiegł do jej domu ona osuwała się na ziemię. Chwycił ją mocno i przytulił do siebie. Powiedział jej cicho "Teraz wiem, że kocham tylko ciebie", powiedziała "Nie mogłam znieść życia bez ciebie..." Chciała coś jeszcze powiedzieć lecz nie zdążyła. Oczy jej gasły, a serce bić przestawało. Chłopak próbował pomóc lecz wszystko na darmo. Krew zbyt szybko płynęła, serce zbyt wolno biło. W tym momencie uświadomił sobie, że jej więcej nie zobaczy. Jej uśmiechu, łez, radości... Że to wszystko przegapił. Nagle wpadli jej rodzice. On tulił ją do siebie cały zapłakany. Szybko zadzwonili po karetkę, lecz było już za późno. Lekarz stwierdził zgon, a on ciągle ją tulił. Wciąż powtarzał w ciszy "Kocham cię najdroższa, chcę być z tobą" Kilka dni później po pogrzebie, chłopak wziął żyletkę i pociął siebie. Przedtem jeszcze list napisał "Na zawsze tylko z nią w niebie. Już jej nie opuszczę nigdy" Przeciął żyłę, krew płynęła. Odkręcił wodę, by szybciej się to skończyło. Czas wolniej płynął jakby złośliwie. Jednak nadeszła ta godzina, ta sekunda w jego życiu, że zamknął oczy na wieki by być ze swą dziewczyną.
 

 

Ktoś zapytał mnie kiedyś jaki jest sens w płakaniu. Ja to wiem i bliskie mi osoby też doskonale się na tym znają. I kto nigdy na prawdę nie płakał i kto nigdy nie cierpiał, nie zrozumie, jak bardzo boli każda kolejna łza. Jak z każdą łzą odpływa kawałeczek nadziei. I nikt nie zrozumie ile znaczy każda rozmowa i jaką wagę mają poszczególne słowa, nikt kto nie był na skraju przepaści i nie poczuł, że powoli spada. Kto nie utracił choć na chwilę poczucia godności, kto nie wie co to znaczy nienawidzić siebie i nikt kto patrząc w lustro nie miał uczucia, że patrzy na złudzenie. Nie zrozumie nigdy, co to znaczy płakać i być smutnym. Żeby to zrozumieć trzeba to poczuć. Tak wielu nie potrafi czuć...